Dzisiaj mam znowu powód do wspomnień i wracania do wertowania starych fotografii i tych nowszych.Dzisiaj 31-rocznicę swojego ślubu obchodzi mój kuzyn Ireneusz i jego wybranka Lucyna.Te lata to szmat czasu, to wspólne życie, jego dorobek, dzieci i wiele wspólnych przeżyć.
Podczas ostatnich wakacji mieliśmy okazję gościć u nich w ich wspólnym domu. Spotkać się znowu po latach.Wiele powspominać i poopowiadać o tym nowemu pokoleniu.
Miłe chwile spędziliśmy razem.
Reniek, bo tak go wołaliśmy, był zawsze bardzo mi bliskim.To z nim i jego bratem Krzysztofem, spędziłem prawie wszystkie szkolne wakacje w Kijewie.Razem wchodziliśmy w dorosłość.
To się pamięta i to łączy.
Chociaż ja go dobrze pamiętam z czasów, jak wykonywano to starą fotografię.Taki pozostaje mi w pamięci a pamięć w mlodzieńczych latach jest bardzo wyrazista. Nawet niedoskonałość fotografii nie odbierze jej uroku i powodu do wspomnień.
To zdjęcie, jako jedno z niewielu zachowalem do dzisiaj.
Często wracam do jego oglądania i wspominania.
Dzisiaj to już bardzo odległa historia a jaka żywa w mojej pamięci.Bardzo bym chciał by nasze dzieci i wnuki też o tych czasach i koligacjach rodzinnych pamiętały.
Dlatego piszę o tym i wspominam
Uczuciowo jestem bardzo związany z tymi latami i wspomnieniami.
Nie ma jak te wspólne przeżycia na kijewskiej Maderze.
Czasami łezka wspomnień prowadzi mnie do tych czasow sprzed pół wieku.
Cieszę się z faktu, że udało nam się spotkać w ubieglym roku.Pokazują to te fotki.
Miło jest powracać do wspomnień z tamtych lat.
A dzisiaj, a dzisiaj kochana Lucynko i Ireneuszu, przyjmijcie najserdeczniejsze życzenia z okazji Waszej rocznicy wraz z prezentem w postaci tego mojego wpisu na moim rodzinnym blogu.
Niech wam się darzy, Wam i Waszym dzieciakom.A czas niech nam daje okazje do jeszcze takich okresowych spotkań
Stwierdzam, że im człowiek starszy tym potrzeba takich spotkań staje się większa.I niech tak będzie.
środa, 18 lutego 2015
wtorek, 10 lutego 2015
SAMA RADOŚĆ.
One prawie zawsze były z nami. Towarzyszyły nam przez cale nasze dorosle życie. Bardzo lubiliśmy zwierzęta i nie wyobrażaliśmy sobie życia bez ich towarzystwa.
Nasza nieodżałowana Sonia, wspaniały leonberger, ktory towarzyszył nam przez przeszło osiem lat.
Nie ma już jej z nami. Pozostała tylko na fotografiach i w naszej pamięci.
Wspaniały domownik, towarzysz i kompan do spacerów i wszelkich prac domowych.
Po niej nie mamy już nowego zwierzaka.Zbyt bolesne staje się rozstawanie się z nimi.Cieszymy się innymi zwierzętami w rodzinie.
Luka. Piesek Krzysztofa i Pauli.
Wspaniałości.
Niezwykle sympatyczny i towarzyski.Przygarnie do siebie każdego i....wszystko co przypomina mu karmę.
Chowana przy domku ma wspaniale warunki do bytowania.
ulubienica wszystkich sąsiadów.
Bardzo lubi nas i wzajemnie, my lubimy pobawić się z nią.
Wika, pies Jarka.
Jej królestwo to dom na wsi w Goliszowie.Wspaniałe warunki do życia psa.
Bardzo towarzyska.
Dla swoich właścicieli jest wspaniałą "maskotką".Może przydużą ale bardzo sympatyczną.
uwielbiana przez wszystkich odwiedzających.
Jak można nie lubić takiego zwierzaka.
To chodząca dobroć i bezgraniczna miłość i oddanie dla właściciela.
Czują to wszyscy i pewnie to powoduje , że jest tak bardzo lubiana przez wszystkich.
Czy takie psie oczy mogą kłamać?
Chyba nie.
A u Stasi, w bloku spółdzielczym, wspaniale się czuje kocurek.Najwierniejszy towarzysz i przyjaciel właścicielki.
Ich wzajemne relacje są nie do opisania.
W warunkach blokowiska wspaniały towarzysz do wspólnego zamieszkania.
Wiele radości daje rownież odwiedzającym gościom.
Sama radość.
I jak to można nie kochać zwierząt.Bez nich nasza codzienność staje się taka bardziej jeszcze szara i taka jeszcze bardziej odczłowieczona. One nie pozwalają by tak było.
Nasza nieodżałowana Sonia, wspaniały leonberger, ktory towarzyszył nam przez przeszło osiem lat.
Nie ma już jej z nami. Pozostała tylko na fotografiach i w naszej pamięci.
Wspaniały domownik, towarzysz i kompan do spacerów i wszelkich prac domowych.
Po niej nie mamy już nowego zwierzaka.Zbyt bolesne staje się rozstawanie się z nimi.Cieszymy się innymi zwierzętami w rodzinie.
Luka. Piesek Krzysztofa i Pauli.
Wspaniałości.
Niezwykle sympatyczny i towarzyski.Przygarnie do siebie każdego i....wszystko co przypomina mu karmę.
Chowana przy domku ma wspaniale warunki do bytowania.
ulubienica wszystkich sąsiadów.
Bardzo lubi nas i wzajemnie, my lubimy pobawić się z nią.
Wika, pies Jarka.
Jej królestwo to dom na wsi w Goliszowie.Wspaniałe warunki do życia psa.
Bardzo towarzyska.
Dla swoich właścicieli jest wspaniałą "maskotką".Może przydużą ale bardzo sympatyczną.
uwielbiana przez wszystkich odwiedzających.
Jak można nie lubić takiego zwierzaka.
To chodząca dobroć i bezgraniczna miłość i oddanie dla właściciela.
Czują to wszyscy i pewnie to powoduje , że jest tak bardzo lubiana przez wszystkich.
Czy takie psie oczy mogą kłamać?
Chyba nie.
A u Stasi, w bloku spółdzielczym, wspaniale się czuje kocurek.Najwierniejszy towarzysz i przyjaciel właścicielki.
Ich wzajemne relacje są nie do opisania.
W warunkach blokowiska wspaniały towarzysz do wspólnego zamieszkania.
Wiele radości daje rownież odwiedzającym gościom.
Sama radość.
I jak to można nie kochać zwierząt.Bez nich nasza codzienność staje się taka bardziej jeszcze szara i taka jeszcze bardziej odczłowieczona. One nie pozwalają by tak było.
niedziela, 25 stycznia 2015
DZIEŃ BABCI I DZIADKA.
Powoli kończy się styczeń. Za nami Dzień Babci i Dziadka.Takie piękne i cieple dni.Dobrze jest dostać male dowody pamięci od swoich wnuków.Dostaliśmy właśnie takie, nawet telefoniczne, z Anglii, gdzie też zawędrowały nasze wnuki.To bardzo wzrusza i sprawia ogromną radość.
Te piękne laurki tradycyjnie od Pauli i Michała.Własnoręczna robota.
A w środku piękne życzenia.
dla babci.
i dla dziadka.
Czy może być coś bardziej miłego niż takie właśnie życzenia.
Warto czekać na nie cały rok.
Dziękujemy Wam za te chwile radości .
W tych dniach pamięć moja wraca do moich babć i dziadków i ten ogromny żal, że nie można już ich osobiście uściskać i złożyć swoje życzenia.Wielka szkoda.
Ale w pamięci i różnych pamiątkach są z nami.Jak dobrze ,że tak jest.
Babcia i dziadek mojej żony- Ewa i Aleksander.Fotografia z lat 30-tych ubiegłego wieku.Gdzieś na dalekich krańcach dzisiejszej Ukrainy.Babcia zginęła podczas wojny, dziadek wrócił do Polski, na ziemie zachodnie.
Warto o tym sobie przypominać i zawsze pamiętać.
Moja babcia Rozalia ze swoimi wnukami .Na fotografii wykonanej na jednej z rodzinnych uroczystości w latach 50-tych ubiegłego stulecia.Wiele wakacyjnych dni spędzałem z nią .
Zawsze ciepła, zawsze serdeczna i zawsze mająca czas dla swoich wnuków.Jakże można o niej zapomnieć.
Na tym polega urok starych fotografii.Pozwalają wracać, dają okazję to wspomnień i pamięci.
Na zawsze zostaniecie w naszej pamięci i naszych wspomnieniach.nasze życzenia kierujemy w te dni i do Was.Jesteście z nami na zawsze.
niedziela, 11 stycznia 2015
POLSKIE KOLĘDOWANIE.
Po polskich drogach, po ulicach naszych miast i miasteczek,
wędruje tradycyjna polska kapłańska kolęda.
Stara, jak nasza historia, tradycja i zwyczaj.
Czasami wyśmiewany, lekceważony ale ciągle obecny.
Nie przywiązuje się do niego takiego znaczenia jak dawniej,
ale ciągle obecny i przechodzący w następne pokolenia.
Bez względu na nasz stosunek do tych odwiedzin,
jest to nasz, polski tradycyjny zwyczaj i niech takim pozostanie.
Dla dobra tradycji i nas Polaków.
Każde spotkanie w ten świąteczno karnawałowy czas to dobre spotkanie.
To czas na nasze spotkania i odwiedziny.
Tak mało mamy czasu by gościć się w naszych domach, by cieszyć się sobą.
To też nasza, polska tradycja.
W rozpędzonym codziennym życiu,
Tak mało jest czasu dla innego człowieka,
Tak mało ciepla i radości bycia razem i ze sobą
A być razem, dawać radość i cieszyć się z drugim człowiekiem to najważniejsze przesłanie naszych czasow.
NIE ZAPOMINAJMY O TYM!
czwartek, 1 stycznia 2015
SZCZĘŚLIWA JEMIOŁA.
Za nami świąteczny czas.Czas bieli opłatka i zieleni choinki, piękny czas.Poświęcony naszym rodzinom i wszystkim naszym bliskim. Czas radości, prezentów i postanowień.Warto przeżywać takie chwile.
Ten świąteczny czas połączył nas, naszą rodzinę.I tę daleką, spędzającą wigilijny czas na Ukrainie i tych bliżej, bo w Anglii.Nie przy jednym stole ale razem, po staropolsku i tak jak nakazuje tradycja.
Zawsze należy wierzyć w te lepsze czas, gdy będziemy bardziej razem.To jest tak bardzo potrzebne
Ten świąteczny czas połączył nas, naszą rodzinę.I tę daleką, spędzającą wigilijny czas na Ukrainie i tych bliżej, bo w Anglii.Nie przy jednym stole ale razem, po staropolsku i tak jak nakazuje tradycja.
Zawsze należy wierzyć w te lepsze czas, gdy będziemy bardziej razem.To jest tak bardzo potrzebne
Wierzę w to.
I życzenia tradycyjnie wypowiadane pod naszą rodzimą jemioła niech nam się sprawdzą w całości.
Niech radość, zdrowie i szczęście gości w naszych domach cały 2015 rok.
Niech symbolita tej zielonej jemioły nam to przybliża i pozwala nam w to wierzyć.
Niech rok 2015 będzie rokiem udanym i szczęśliwym.
Subskrybuj:
Posty (Atom)













