Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sonia.. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sonia.. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 20 lipca 2025

NASZE.


 W naszej rodzinie psy prawie od zawsze.

 Bardzo lubimy te zwierzęta.Stają się członkami naszych rodzin.

 Tak się dzieje i u nas i u naszych synów a i wnuki nie pozostają w tyle.

To są po prostu nasi przyjaciele i pełnoprawni domownicy.

 To najwierniejsi przyjaciele na których można zawsze liczyć.

 To Luka,domowniczka Krzysztofa.Niestety już odeszła.

Obecnie Krzysztof i Basia mają nowe wspaniałe pieski.

 Nowe miejsce zamieszkania i nowi domownicy.

Rasowi towarzysze rodzinnej historii.

W nowym miejscu są od początku i stanowią bardzo ważych domowników ich nowego domu.

To wspaniała radość dla nich i spora atrakcja dla odwiedzających.



I wreszcie nasza nieodżałowana Sonia,wspaniały leonberger,który był z nami przez ostatnie dziewięć lat.

 Wspaniały pies z rodowodem,wychowany przez nas i u nas w domu.

 Przy nim wychowały się nasze wnuki a i inni członkowie rodziny też wiele jej zawdzięczają.

 Niestety nie żyją zbyt długo i teraz doświadczamy ogromu pustki po niej.

Człowiek tak szybko się do zwierzaka przyzwyczaja i dlatego tak boli,gdy odchodzą.

 

  To piękne fragment naszych rodzinnych życiorysów i przeżyć,których doświadczyliśmy dzięki temu ,że były z nami.Mówią,że ludzie ,którzy kochają psy,to dobrzy ludzie i pewnie sporo w tym prawdy.Ja jestem o tym głęboko przekonany.

wtorek, 21 sierpnia 2018

NIEZWYKŁA.



Naszego pupila, Sonii, nie ma już z nami.
W naszej pamięci i wspomnieniach jednak pozostała.
Była niezwykłym psem, wspaniałym naszym życiowym towarzyszem.
To leonberger, wspaniała rasa dla ludzi ceniących sobie spokój i psa, który przywiązuje się bez reszty do swoich właścicieli.
Takim psem była Sonia.
To więcej niż pies,
to towarzysz naszych życiowych dni,
taki od radości i od smutku.
Dlatego tak bardzo związaliśmy się z nią i dlatego tak bardzo nam jej teraz brakuje.

Gdy tracisz takiego przyjaciela,
to jakbyś stracił członka rodziny,
bliskiego kompana i przyjaciela.
My też tak to przeżywaliśmy.
Zawsze z utęsknieniem spoglądamy na tę rasę
i zawsze widzimy ogromne podobieństwo do naszej ulubienicy.
To wspaniały towarzysz życia w naszym senioralnym okresie.
I choć ras jest wiele i to bardzo ładnych,
dla nas tylko ta rasa pozostanie najpiękniejsza.
A na nowego przyjaciela już się nie zdecydujemy.
Bo zawsze bardzo boli, każde rozstanie.


Niech na zawsze pozostanie w naszych wspomnieniach.