Powoli przemija styczeń.Nareszcie mrożna zima.Może nawet zbyt mrożna.Osobiście wolę taką do minus 10.Każda temperatura poniżej to już dla naszej techniki i dla nas pewien problem.
Karnawałowe dni, piękne dni.
Dni wizyt księdza w naszych domach.Jestem tradycjonalistą i uważam ,że taka wizyta jest właściwa i umacnia nasze religijne korzenie i więzi.Od lat bardzo, zresztą, sympatyczna i miła.
To nieodmiennie tradycyjny, polski styczeń.
Piękne, prawie wiosenne, tulipany już cieszą nasze oczy.
To takie pierwsze sygnały wiosny.
Powoli rozbieramy nasze choinki.
Znowu poczekamy cały rok by na nowym drzewku, w końcu roku,zawiesić ponownie ozdoby choinkowe.
Na naszym drzewku szczególne miejsce mają od lat ozdoby wykonane przez naszą Agnieszkę, ktorej już nie ma z nami.Właśnie one bardzo przypominają nam o niej.
Dzięki temu na zawsze pozostaje w ciepłej naszej pamięci.
Ozdoby wykonane przez nią to swoiste rękodzieło, wykonane ze słomy i innych ozdobnych elementów dekoracyjne.
Kończy się powoli styczniowy okres świąteczny. Piękne to chwile, takie rodzinne, serdeczne i bardzo nam potrzebne w tym codziennym zagonionym świecie.Nie gońmy zbyt prędko.Kontemplujmy życie.
niestety wszystko co piękne szybciej umyka :)
OdpowiedzUsuńja też już po kolędzie i bez choinki wypatruję wiosny za oknem :)
pozdrawiam ciepło :)
U mnie kolęda była 2 stycznia. Lubię ten czas. To miła wizyta i zawsze oczekiwana...Ozdoby z choinki już schowane, choinka rozebrana. W domu zrobiło się pusto...
OdpowiedzUsuńA co do zimy? odliczam dni do kalendarzowej wiosny. Mróz daje się porządnie we znaki.
Topnieje zapas węgla, czas pomyśleć o nowej dostawie...Dogrzewanie gazem zaczynamy się od 22-ej do 16-tej
Po powrocie do domu palimy węglem, żeby osiągnąć wyższą temperaturę...
Pozdrawiam bardzo serdecznie:)