Wielki,
zmuszający do zadumy, refleksji...
nad życiem, nad sobą, nad dniami ,ktore za nami.
Nad codziennością tak nie pasującą do jego wielkości...
Czy potrafimy docenić jego głębię i jego tajemnicę?
Czy potrafimy w cieniu krzyża przewartościować swoje ja,czy chcemy to uczynić?
To czas dla nas-pamiętajmy o tym.
To okazja by dobro było z nami na co dzień a miłość zawsze gościła WŚRÓD NAS.
Wielki, bo daje nam wielką szansę .
WIELKI, bo uczy nas rozumieć i przeżywać:
KRZYŻ,GOLGOTĘ,
ZMARTWYCHWSTANIE.
W tradycji naszej rodziny zawsze był szczególnie przeżywany.Rodzice moi bardzo o to dbali.Cały ten czas był poświęcony na sprawy rodziny.Nie włączany był telewizor, więcej wspólnych wyjść do kościoła a szczególnie na groby pańskie do różnych kościołów.Był to rzeczywiście tydzień do wspólnego przeżywania.Takim go pamiętam z dzieciństwa.Póżniej to już różnie bywało.Powoli te zwyczaje zanikały.Tak to już jest do dzisiaj.Ubolewam nad tym ale to taki syndrom tych obecnych czasów.
W powszechnym zwyczaju pozostało sobotnie święcenie potraw, ktore są przeznaczone do spożycia na wielkanocne wpolne śniadanie.To dobrze,to taki zwyczaj, ktory nas Polaków bardzo jednoczy.
Wielkości tego tygodnia, Wielkiego Tygodnia trzeba doświadczyć i kiedyś osobiście przeżyć.Wówczas dopiero można docenić jego wielkość.Reszta to tradycja, piękna co prawda ale tylko tradycja.
Niech Wielki będzie Wielkim dla nas wszystkich, dla naszego kraju, dla wszystkich ludzi.
