czwartek, 19 kwietnia 2018

ŻEGNAJ.


Och, życie, jakże trudno cię pojąć.
A my tak mało kochamy,
wówczas, gdy jeszcze siebie mamy.
Dlaczego,
nie wiemy,
często nie umiemy sobie sami odpowiedzieć na to pytanie.


I tak trwamy,
a dni i lata mijają a my mamy ciągle jeszcze czas.
Wreszcie przychodzi chwila w której się okazuje, że na nic już nie mamy czasu,
że  już nawet ten czas jest nam 
nie potrzebny,
bo nie mamy...już siebie.


Zostaje tylko cisza, pustka i skrawek pamięci
i ten żal, że przecież to tak mało.

Dzisiaj tylko ta cisza po Tobie, mój Bracie nam zostaje
i serce nasze, które ze smutku się kraje.


ŻEGNAJ EDWARDZIE 
NASZ NA ZAWSZE
I Z NAMI NA ZAWSZE.

poniedziałek, 2 kwietnia 2018

ŚWIĘTA ZA NAMI.

Święta za nami.
To były piękne rodzinne dni, okazja do bycia znowu razem.
Nikt się nie spieszył, był czas na uśmiech i rozmowę.

Uwielbiam taki klimat tych świątecznych dni.

W takich chwilach czujemy ,że jesteśmy jedno, że tak wiele nas łączy

Na tym ,chyba, polega magia świąt.
To czas dany nam dla siebie,czas do zrozumienia prawdziwego sensu naszego życia.
Stajemy się bardziej rodzinni i pełni nowej chęci do życia.





Marzec to okres,w którym odwiedzamy naszą działkę, szczególnie w pierwsze cieplejsze dni.
Nie możemy już się doczekać na chwile, ktore znowu spędzimy na jej łonie.
Wiosna już tak blisko.






Marzec to czas rodzinnych urodzin.Sporo ich przypada na ten miesiąc.

W tym roku szczególnie uroczyście obchodziliśmy 50-tkę Jarka.


Jak ten czas leci , Jarek ma 50 lat a tak nie dawno był taki maleńki...











Marzec jest miesiącem w którym po ciągnącej się zimie czekamy już na wiosnę i na pierwsze wiosenne kwiaty.

Ale póki co muszą nas cieszyć te pielęgnowane w domu.

Też mają swój urok i wspaniale cieszą nasze oczy.Doskonała ozdoba naszych mieszkań.







Uroku marcowym dniom dodają też nasze koty.
Codzienne obcowanie z nimi to wspaniała rzecz.
Życie staje się pełniejsze i bardziej ciekawe.
Przecież marzec to koci miesiąc.










Codzienne życie ludzi na emeryturach jest dość stabilne i nawet monotonne.Towarzystwo kotów bardzo je umila.Tak jest w naszym wypadku.
Na fotce wspólne obserwowanie wydarzeń na ulicy.Wyjątkowa zgodność zainteresowań.








A za oknami powoli rodzi się wiosenny świat.
Z radością witamy pierwszą zieleń, tę naturalną oznakę tej pory roku


Świąteczny czas też nas przybliżył do wiosennych cieplejszych dni.
Już czas na wiosnę i na kolorowy jej świat.






Święta Wielkanocne już się kończą.Były dobrymi dniami dla nas, dziękuję za nie i czekamy na następne.
A wiosna niech zostanie z nami już na stałe.

niedziela, 25 marca 2018

CZAS TO OCENI.

Stał do dzisiejszego dnia,od 1951 roku, w mojej Legnicy w centralnym jej miejscu,na Placu Słowiańskim
Rosłem razem z nim, jestem w Legnicy od 1947 roku,był nieodłącznym fragmentem historii moje miasta, był jakby częścią każdego z nas , legniczan.
To świadek historii tego miasta, jego przeżyć i niejednoznacznych ocen politycznych, ale był.
Dzisiaj pozostał tylko ślad i...wspomnienia.
Nie było legniczanina, z tego nie co starszego pokolenia, który by nie przeżył chociaż raz jakiejś chwili ze swego życia, która nie byłaby związana z tym obiektem.
Smutno mi dzisiaj, że coś co było legnickie, już nie jest z nami, znika na śmietnisku historii.Znika autentyczny świadek "Małej Moskwy", symbolu , który przybliżał moje miasto ludziom z całego świata.
Nie wdaję się w ocenę polityczną tej decyzji, ona nic nie zmieni,wszach historii nie da się zmienić.Można ją oceniać ale zmieniać, nie.
Dobrze się stało ,że rozbiórce tego pomnika towarzyszyła należyta powaga i poszanowanie tej czynności.a nie brutalne zrzucanie monumentu na ziemię.\
Ale przecież będzie mi smuto, że w mojej Legnicy skończyła się pewna era jej historii i spory okres mojego życia.
.
Takim go zapamiętamy, takim był.


Takim był.Przez lata to miejsce wielu takich spotkań.


Demontaż pomnika.


Nie wszystkim podobały się podjęte przez IPN decyzję.

Kolejny ślad Małej Moskwy znika z naszej legnickiej przestrzeni.Czas i historii to oceni.



środa, 21 marca 2018

MAŁA MOSKWA TO JUŻ HISTORIA.

Legnica to szczególne miasto.Nazywana też, od czasu pamiętnego filmu,"Małą Moskwą".To tutaj najwięcej Rosjan żyło razem z nami w czasach powojennych.To miejsce, siedziba Północnej Grupy Armii Radzieckiej.Prawie  czwarta część mienia komunalnego była administrowana i zamieszkała przez wojsko ,administrację cywilną i rodziny.Nastał czas gdy musieli opuścić miasto a nasza administracja musiała przejąć ten majątek i rozsądnie go zagospodarować.Trzeba przyznać ,że udało się to władzom i legniczanom bardzo dobrze.Wszystkie obiekty znalazły nowych  właścicieli i zarządzających, większość z nich została gruntownie odremontowana a dla wielu zmieniono funkcje użytkowe.Dzisiaj,jak patrzymy na te obiekty to w większości są zupełnie inne,odremontowane, nowoczesne i zaspakajają potrzeby dzisiejszych legniczan.
                                          fragmenty z mojego likwidowanego bloga"Moje spostrzeżenia"






wtorek, 13 marca 2018

CZY PAMIĘTASZ "OGNISKO" I "POLONIĘ" ?

Fragmenty wspomnień o naszej Legnicy/ z mojego bloga "Moje spostrzeżenia"

Północna strona Placu Klasztornego to budynek w ktorym mieściła się, słynna w latach 50-tych i 60-tych, restauracja "Polonia".Dalej, za rogiem, na ulicy Skarbowej, mieściło się kino "Ognisko".Wielu legniczan pamięta i z rożrzewnieniem wspomina oba te lokale."Polonia" to słynny lokal w którym odbywały się wspaniale zabawy.Bardzo oryginalny wystrój stwarzal niepowtarzalny klimat tego miejsca.Wysokie przestronne boksy stwarzaly wrażenie przytulności i intymności.Stąd też lokal ten cieszyl się dużym zainteresowaniem.Ja wyrastalem w cieniu jego dzialalności.Jako uczeń szkoły podstawowej a następnie Liceum Pedagogicznego nie mialem okazji osobiście doznawać atrakcyjności tego lokalu.Takie to były czasy, inne zachowania młodzieży w tamtym okresie nie były tolerowane.Bardzo wiele jednak pamiętam o atrakcyjności i opiniach o tym lokalu.
Kino "Ognisko", to wspanialy świadek historii naszego miasta, jego powrotu do piastowskiej historii Legnicy.To tutaj , w pierwszych dniach po wyzwoleniu, organizowano życie polityczne, administracyjne i kulturalne miasta.Potem służyło miastu jako sala widowiskowa i kino.Na początku miało okres świetności.Pamiętam jak funkcjonowaly w nim i szatnie i kawiarenka.Sala była przepiękna, miala wspaniale fotele, wygląd i akustykę.Tysiące widzow przewinęło się przez to kino.To tutaj wyświetlano "Krzyżaków", który to film do dzisiaj jest na pierwszym miejscu oglądalności polskich filmów.Wszystkie szkoły , zaklady pracy i indywidualni widzowie ciągnęli gromadnie na ten film.Pamiętam klimat tamtych wydarzeń.On sę już nigdy nie powtórzył więcej w przyszlości.Pamiętam to kino z okresu mojej nauki w Liceum Pedagogicznym, gdyż bardo często organizowane były wyjścia klasowe na różne filmy.Każde takie wyjście to porcja nowych wspomnień i przeżyć.To miejsce takiej dodatkowej edukacji mlodzieży mojego pokolenia."Ognisko" to miejsce rownież różnych imprez politycznych, kulturalnych i rozrywkowych.Jest to miejsce ktore wpisalo się w historię powojennej Legnicy też w sposób szczególny.
Czas jednak robi swoje.Dzisiaj oba obiekty niszczeją i nie mają nic wspolnego z tym z czego kiedyś słynęły.Wielka to szkoda.Jest to jedna znamie czasów i postępu cywilizacyjnego.Trudno, trzeba się z tym pogodzić.
Może jednak znajdzie się sposób i miejsce we współczesnej Legnicy w ktorym te historyczne obiekty ożyją na nowo nowym blaskiem i będą cieszyć swoim dostojeństwem następne pokolenia mlodych legniczan.
Legnica potrzebuje takie ruchu społecznego na rzecz ratowania wszystkiego co jeszcze jest naszym śladem w historii i w miarę rozwoju naszego miasta przywracanie mu tego historycznego i ponadczasowego charakteru, ktory świadczyć będzie o europejskim charakterze tego miejsca w zjednoczonej Europie.Pamiętajmy o tym i nie bądzmy temu obojętni.

Wygląd tych lokali sprzed kilku laty.Obecny ich stan jest nieco lepszy.Ale na remont czekają ciągle.