Nasza Toyota ma już prawie ćwierć wieku.Tyle jest już z nami.
Poczciwa nasza staruszka.Towarzyszyła nam w wielu wspaniałych chwilach.
To zapewne ostatni już samochód,który prowadziłem.
Dzisiaj służy już naszym wnukom.
Trudno było się rozstać z kierownicą,ale upływający czas i
choroby nie pozwalają mi i żonie cieszyć się z uroku bycia kierowcą.
Ale wdzięczne wspomnienia pozostaną na zawsze w naszej pamięci.
Tak wiele wspólnych przeżyć nam dostarczała i wiernie
służyła przez tak wiele lat.
Ten samochód,jak członek rodziny, był z nami na dobre i złe.
Był nieodłączną częścią naszej rodzinnej sagi.
Wzruszał,cieszył i przeżywał z nami szmat naszego życia.
Jest na stałe w wdzięcznej naszcj pamięci.
/foto-moment wyjazdu z salonu po zakupie/
