Pierwsze tegoroczne kwiaty w naszych ogrodach
To również wielka nasza radość,ze to już wiosny nadszedł czas.
Zółte żonkile cieszą oko
właścicieli'
To pierwsza wiosenna
radość.
ł
Pierwsze tegoroczne kwiaty w naszych ogrodach
To również wielka nasza radość,ze to już wiosny nadszedł czas.
Zółte żonkile cieszą oko
właścicieli'
To pierwsza wiosenna
radość.
To już zapewne wczesna wiosna,wita nas radośnie,
a my ,jeszcze zaskoczeni,jeszcze niedowierzający ale
bardzo radośni.
Bo wiosna ,to nowa nadzieja ,to nowa radość,to przecież
wiara,że teraz już tylko radośniej i bardziej wiosennie
będzie każdego dnia.
Na naszej działce,też to obserwujemy i to wyczuwamy.
Ach ,wiosno,czy to ty,czy tylko takie chwilowe pogodowe
zawirowanie.
Ale przyroda nie kłamie,świat się zieleni i staje bardziej kolorowy.
Wiosna,chociaż jeszcze niepewna ale jakże oczekiwana,
to przecież radość i nadzieja dla każdego z nas.
Cieszmy się tym czasem!
Wczesne przedwiośnie mamy wokoło,
taki nietypowy luty,zaskakujący.
Przyroda nie pomna kalendarzowych dni,goni do przodu
jak szalona.
Daje nam nadzieję na wcześniejszą wiosnę,na którą,
po zimowych dniach,czekamy z utęsknieniem.
Nasze balkony ,ogrody i działki powoli
przywołują wiosenne dni.
Niecierpliwie czekając na jej pełny powrót cieszymy się
tym, co przynoszą nam te darowane nam,
przedwiosenne dni.
Ale przedwiośnie już czujemy.
Kończy się powoli świąteczny czas,czas od Adwentu,Bożego Narodzenia przez Nowy Rok i początki karnawału.To zawsze jest piękny czas, serdecznie wspominany i pozostający na długo w naszych sercach.
Jest to czas dla rodziny,dla ciepłych i serdecznych chwil.To czas na umacnianie naszych rodzinnych więzów i na okazywanie naszej serdeczności.
Jest to czas,tak bardzo potrzebny każdemu z nas.Możemy się swobodnie zanurzać w ten rodzinny klimat,cieszyć się jego ciepłem i czuciem pięknych i potrzebnych nam wszystkim rodzinnych więzów.
To niepowtarzalny czas dla naszych przeżyć i tworzenia wszystkiego tego ,co umacnia i cementuje nasze rodziny.Pozwala ogrzać się ciepłem tego rodzinnego klimatu pełnego ogromnego ładunku serca i miłości.
Bo serdeczność,prawda i nadzieja jest potrzebna nam na pozostałe dni roku aż po następny taki okres.
Naładowani tą dobrą nadzieją i chęcią czynienia dobra z ufnością patrzmy na każdy czekający nas następny dzień.
Z nadzieją i sercem.
Ulica Zamkowa,moja ulica.Ulica mego dzieciństwa.W mojej pamięci często powracam do tamtych chwil i przypominam sobie jej magiczny czas.
Resztkami pamięci przypominam sobie zniszczone i wyburzane budynki na mojej ulicy
Większość budynków była w dobrym stanie i w nich mieszkaliśmy.
Mój dom miał numer 25.Była to ładna kamienica z wieloma mieszkaniami.
Większość domów były to domy niskie i małe.Ulica była mała ale niezmiernie sympatyczna.
To było moje pierwsze okno na świat.
To mój pierwszy adres zamieszkania.
A to współczesny koniec ulicy Zamkowe i widok z niego na Plac Klasztorny .
W tym budynku uczyłem się w Szkole Ćwiczeń a następnie w Liceum Pedagogicznym.
To budynek,który na 12 lat był miejscem mojej nauki.
To pierwsze kroki w dorosłość i mój ogrom sentyment.
Zawsze zdjęcia tej ulicy wzruszają mnie bardzo,tak miło wspominam swój czas gdy mieszkaliśmy na tej ulicy.
Dzisiejszy wygląd Zamkowej jest już zupełnie inny.
Fotki zapożyczone z internetu.