poniedziałek, 30 czerwca 2014

BALKONOWE KOLORY.

Kwiaty.
Balkonowe, są na naszym balkonie od wczesnej wiosny do póżnej jesieni.
Zawsze cieszą nas i wszystkich oglądających je na naszym osiedlu.

Kwiaty zawsze nam towarzyszyły.
Począwszy od działki za miastem w przeszłości,przez własny przydomowy ogród i tarasy naszego domu, po dzień dzisiejszy, na balkonie naszego spółdzielczego mieszkania.
Jakoś rażniej z nimi w życiu i przyjemniej.

Wiosna to domena bratków,
pięknych i tak bardzo kolorowych.
Cieszą szczególnie, bo tak bardzo oczekiwane po zimowych dniach.

Potem to już królują tylko pelargonie, szczególnie lubiane przez nas.
To bardzo piękne i wdzięczne w uprawie kwiaty.
Odpowiednio zadbane cieszą oko cały sezon aż po jesienne dni.
To taki typowy polski kwiat.

Właśnie nadszedł ich czas.



poniedziałek, 16 czerwca 2014

PRZYJACIEL LOSÓW.

Tamaryszek.
Piękny krzew wiosny i lata.
Zawsze nam towarzyszy.
Wieloletni wygląda bardzo dostojnie i jest bardzo urodziwy.

Bardzo jest lubiany przez nas.Teraz w mieście, w osiedlowym parku zieleni i wcześniej w Raszówce na naszej działce.

Stąd i ten sentyment do tego krzewu.



Tamaryszek z Raszówki.
Duży , dorodny.Zawsze witał w bramie wjazdowej.

Piękna ozdoba dziali przydomowej.
Mamy teraz co wspominać.

W maju i czerwcu zawsze robiło się ...tamaryszkowo.
Wkomponowany w zieleń wiosny zawsze mile cieszył wszystkich swym urokiem.



Lato zapowiadał i wakacji czas.

Z roku na rok stawał się większy i bardziej dorodny.

Tęsknimy za nim.
Niech cieszy swym urokiem.
Tamaryszek z Raszówki w całej swej okazałości
i ten osiedlowy, z Legnicy, też dorodny i doskonale wkomponowany w osie
dlową zieleń.
Dwa tamaryszki,
ten z wczoraj i ten z dzisiaj.
Niby inne a takie same,
takie zawsze nam bliskie, zawsze z nami,
Zawsze po to by cieszyć i przypominać.
To tak jak życia czas, wciąż biegnie i
wciąż przypomina.
Taki wierny przyjaciel naszych losów 
i wspomnień.
Niech zawsze już nam towarzyszy, cieszy 
i przypomina.

wtorek, 3 czerwca 2014

WIOSENNE UROKI

Pełnia wiosny.Powoli kończą się kalinowe piękne kwiaty.Tak wiele wspomnień mamy z wiązanych z nimi .W Raszówce też nam towarzyszyły.Zawsze były oznaką pełni wiosny.Teraz u Krzyśka w ogrodzie też pięknie się prezentują.Przywołują w pamięci obraz gdy kilka lat temu sadziła je Agnieszka.Taka mała sadzonka.Teraz wspaniały krzew.Zawsze ją przypomina, to jej kalina.
Wiosna urzeka nas całą gamą barw, kolorow i zieleni.Wszystko rozkwita i czyni majowo-czerwcowy czas bardzo kolorowym.To urok tej pory roku.                                                                                                                             



Cieszymy się urokiem działeczki przydomowej u syna.Ona pozwala się nam cieszyć obcowaniem z zielenią i ogrodem.Brakuje nam tego po wyjeżdzie z Raszówki.Ale tutaj, chociaż na mniejszą skalę też jest pięknie i można się nacieszyć urokami ogrodu.
 Powoli zbliża się wakacji czas.Nasz Michał rozpoczął pierwszą pracę i wszyscy mu kibicujemy.Paula powoli kończy kolejny semestr,"Anglicy" nadal na wyspach ,tam pracują.Trochę tak smutni, że tam ale to takie czasy.
A na naszym osiedlu też piękna wiosna w całej pełni.Zieleń wiosenna zdecydowanie poprawia jego estetykę.Wszystko staje się bardziej bliskie człowiekowi i robi się cieplej i coraz radośniej.Lato przed nami.

czwartek, 22 maja 2014

KASZTANOWY MAJ.

Kończy się powoli kasztanowy maj.
Maj maturzystów i wspomnień o tych ...dawnych maturach, sprzed lat.
To już prawie pól wieku a ciągle się mi miło wspomina.Miały one coś w sobie, coś co się pamięta latami...


Te dzisiejsze są ...jakieś takie obce, brak im"duszy".To tylko wydrukowane "gdzieś" arkusze, "gdzieś" są one sprawdzane.To wszystko dzieję się jakby poza maturzystami, poza ich szkołą.
Pewnie to tylko mój subiektywizm.
A może nie tylko?

        I tylko kasztany pozostały takie same, jak dawniej.Wierne tegorocznym maturzystom i powodujące wspomnienia tych nieco starszych, tych sprzed lat.Wierne tradycji nauki i naszej młodzieży.Trzymamy za was kciuki.Będzie dobrze a nawet bardzo dobrze,chociaż tylko wyrażone wskażnikiem procentowym.

piątek, 2 maja 2014

PIERWSZY BEZ.

Majowy bez,
pierwszy bez.
Jeszcze nieśmiały a już radosny,
bo taki oczekiwany, wiosenny.


Wiele radości nam niesie.
To taki majowy, wiosenny zwiastun
radości i wiosennego,
budzącego się życia.



Radosny jak wiosna.


Majowy dlugi weekend.Trochę pogoda nie dopisała ale okazji do wypoczynku wiele nam dostarcza.Syn z synową udali się na turystyczny wypad do Krakowa i pobliskich okolic.My spędzamy czas na działce.To wspaniale miejsce do wypoczynku.Trochę szkoda ,że nie w Raszowce ale tutaj w nowym miejscu jest też przyjemnie.Drugi syn u siebie na swoich wiejskich włościach.Młodzież nasza w rozjazdach.

Nasza ogrodowa kalina powoli
pokazuje swoje piękno.
Maj to jej królewski miesiąc.
To piękna i wiosennie urocza roślina

Bardzo ją lubimy.
Ta, pokazana na fotografii, jest dla nas szczególna.
Posadzila ją jeszcze Agnieszka.
teraz co roku patrząc na nią przypominamy sobie o tym.

Biała jak majowe kwitnące dni...