To już 69 lat.
Dzisiaj mój urodzinowy dzień.
To kawał czasu za mną i pewnie trochę jeszcze do przeżycia.
Wracam myślami do tamtych dni.
Z rodzicami, półroczny Jan nad rzeką. Jeszcze w obozie na terenie Niemiec.
Tam się urodziłem.
A póżniej już do Polski
Do Legnicy.
Urodzinowy dzień skłania zawsze do wspomnień.
Dzisiaj wracam w mojej pamięci do rodzicow, ktorych ze szczególnym rozrzewnieniem, ciepło wspominam.
Taki dzień to okazja do życzeń i prezentów.Też sporo ich otrzymałem.Wszystkie cieple i serdeczne.Wszystkie one bardzo mnie cieszą.Bardzo oryginalne otrzymalem od Basi i Krzysztofa.Zostaly one potwierdzone bardzo sympatyczną plakietką z bardzo pięknym i jakże mądrym cytatem.Taki cytat zastępuje wszystkie najcieplejsze życzenia.To wspaniałe i piękne stwierdzenie.
Lubię dostawać w prezencie książki.
Dostałem taki prezent i dzisiaj.
Jest to kolejna pozycja Bogny Ziembickiej.
To taka wspaniała pozycja, taka do zaczytania.
Klimaty takich książek bardzo lubię.
Trochę smutnym jest fakt, że tak rzadko czynimy dzisiaj książkę prezentem.Staje się to takie niemodne.
Nie wiem dlaczego.
Gubimy w ten sposób coś co dla naszego wychowania i ksztalcenia jest bezcenne.Przykra to prawda ale tak to już jest.
Czytanie jest nie na czasie więc i książka staje się towarem mało przydatnym.
Przykre to.Nie uczestniczę w tym trendzie i bardzo dziękuję mojej wnuczce Pauli za ten piękny prezent.
piątek, 20 marca 2015
sobota, 7 marca 2015
PO LATACH.
To już mija 47 lat.
Jarek ma urodziny. Stara fotografia pokazuje jego wczesne dzieciństwo.Takie sielskie, anielskie, bezstresowe.
Na Działkowej w Legnicy.
Na fotografii z babcią, ciocią i mamą, na tle starego domu, na jego podwórku.
Pamięta do dzisiaj te lata z Działkowej.
My też pamiętamy.Mile się wspomina i do nich wraca.
Potem lata mijały i nasz Jarek dorastał.
W tym czasie często gościliśmy u koleżanki Ani w Szklarskiej Porębie.
Fotografia uwieczniła go na jednym z takich wyjazdów, z jego rowieśniczką, Iwoną i jej siostrzyczką .
Z Iwonką utrzymują kontakty do dzisiaj.W Szklarskiej Porębie już się nie spotkają, ponieważ rodzice Iwonki przenieśli się do Wrocławia, gdzie mieszka ona do dzisiaj.
Z tego co wiem, zawsze chętnie wracają do wspomnień z tych beztroskich lat.
Oglądając dzisiaj te stare fotografie można się na prawdę wzruszyć.
Wzruszają, bawią i nie dają nam zapomnieć o tych przeżyciach.
A czas, a czas szybko mija.Pokazują to i te stare fotki i to ,że dzisiaj mija wlaśnie 47 lat.
I na tym polega urok wspomnień.
Jarek ma urodziny. Stara fotografia pokazuje jego wczesne dzieciństwo.Takie sielskie, anielskie, bezstresowe.
Na Działkowej w Legnicy.
Na fotografii z babcią, ciocią i mamą, na tle starego domu, na jego podwórku.
Pamięta do dzisiaj te lata z Działkowej.
My też pamiętamy.Mile się wspomina i do nich wraca.
Potem lata mijały i nasz Jarek dorastał.
W tym czasie często gościliśmy u koleżanki Ani w Szklarskiej Porębie.
Fotografia uwieczniła go na jednym z takich wyjazdów, z jego rowieśniczką, Iwoną i jej siostrzyczką .
Z Iwonką utrzymują kontakty do dzisiaj.W Szklarskiej Porębie już się nie spotkają, ponieważ rodzice Iwonki przenieśli się do Wrocławia, gdzie mieszka ona do dzisiaj.
Z tego co wiem, zawsze chętnie wracają do wspomnień z tych beztroskich lat.
Oglądając dzisiaj te stare fotografie można się na prawdę wzruszyć.
Wzruszają, bawią i nie dają nam zapomnieć o tych przeżyciach.
A czas, a czas szybko mija.Pokazują to i te stare fotki i to ,że dzisiaj mija wlaśnie 47 lat.
I na tym polega urok wspomnień.
Mamy już marzec.Pierwszy wiosenny miesiąc.Jutro 8 MARCA, tradycyjny Dzień Kobiet.Wszystkim Paniom z tej okazji wszystkiego najlepszego i nasze serdeczne życzenia,Niech ich symbolem będą te serduszka na tej zielonej kompozycji.
A na zewnątrz, na naszych działkach i osiedlowych skwerach pomału pokazuje się wiosna.Czekamy na nią i na bardziej słoneczne dni.Jak się patrzy na pierwsze wiosenne kwiatki to budzi się w nas taka radość życia.Jak to na wiosnę.
środa, 18 lutego 2015
Z POTRZEBY SERCA.
Dzisiaj mam znowu powód do wspomnień i wracania do wertowania starych fotografii i tych nowszych.Dzisiaj 31-rocznicę swojego ślubu obchodzi mój kuzyn Ireneusz i jego wybranka Lucyna.Te lata to szmat czasu, to wspólne życie, jego dorobek, dzieci i wiele wspólnych przeżyć.
Podczas ostatnich wakacji mieliśmy okazję gościć u nich w ich wspólnym domu. Spotkać się znowu po latach.Wiele powspominać i poopowiadać o tym nowemu pokoleniu.
Miłe chwile spędziliśmy razem.
Reniek, bo tak go wołaliśmy, był zawsze bardzo mi bliskim.To z nim i jego bratem Krzysztofem, spędziłem prawie wszystkie szkolne wakacje w Kijewie.Razem wchodziliśmy w dorosłość.
To się pamięta i to łączy.
Chociaż ja go dobrze pamiętam z czasów, jak wykonywano to starą fotografię.Taki pozostaje mi w pamięci a pamięć w mlodzieńczych latach jest bardzo wyrazista. Nawet niedoskonałość fotografii nie odbierze jej uroku i powodu do wspomnień.
To zdjęcie, jako jedno z niewielu zachowalem do dzisiaj.
Często wracam do jego oglądania i wspominania.
Dzisiaj to już bardzo odległa historia a jaka żywa w mojej pamięci.Bardzo bym chciał by nasze dzieci i wnuki też o tych czasach i koligacjach rodzinnych pamiętały.
Dlatego piszę o tym i wspominam
Uczuciowo jestem bardzo związany z tymi latami i wspomnieniami.
Nie ma jak te wspólne przeżycia na kijewskiej Maderze.
Czasami łezka wspomnień prowadzi mnie do tych czasow sprzed pół wieku.
Cieszę się z faktu, że udało nam się spotkać w ubieglym roku.Pokazują to te fotki.
Miło jest powracać do wspomnień z tamtych lat.
A dzisiaj, a dzisiaj kochana Lucynko i Ireneuszu, przyjmijcie najserdeczniejsze życzenia z okazji Waszej rocznicy wraz z prezentem w postaci tego mojego wpisu na moim rodzinnym blogu.
Niech wam się darzy, Wam i Waszym dzieciakom.A czas niech nam daje okazje do jeszcze takich okresowych spotkań
Stwierdzam, że im człowiek starszy tym potrzeba takich spotkań staje się większa.I niech tak będzie.
Podczas ostatnich wakacji mieliśmy okazję gościć u nich w ich wspólnym domu. Spotkać się znowu po latach.Wiele powspominać i poopowiadać o tym nowemu pokoleniu.
Miłe chwile spędziliśmy razem.
Reniek, bo tak go wołaliśmy, był zawsze bardzo mi bliskim.To z nim i jego bratem Krzysztofem, spędziłem prawie wszystkie szkolne wakacje w Kijewie.Razem wchodziliśmy w dorosłość.
To się pamięta i to łączy.
Chociaż ja go dobrze pamiętam z czasów, jak wykonywano to starą fotografię.Taki pozostaje mi w pamięci a pamięć w mlodzieńczych latach jest bardzo wyrazista. Nawet niedoskonałość fotografii nie odbierze jej uroku i powodu do wspomnień.
To zdjęcie, jako jedno z niewielu zachowalem do dzisiaj.
Często wracam do jego oglądania i wspominania.
Dzisiaj to już bardzo odległa historia a jaka żywa w mojej pamięci.Bardzo bym chciał by nasze dzieci i wnuki też o tych czasach i koligacjach rodzinnych pamiętały.
Dlatego piszę o tym i wspominam
Uczuciowo jestem bardzo związany z tymi latami i wspomnieniami.
Nie ma jak te wspólne przeżycia na kijewskiej Maderze.
Czasami łezka wspomnień prowadzi mnie do tych czasow sprzed pół wieku.
Cieszę się z faktu, że udało nam się spotkać w ubieglym roku.Pokazują to te fotki.
Miło jest powracać do wspomnień z tamtych lat.
A dzisiaj, a dzisiaj kochana Lucynko i Ireneuszu, przyjmijcie najserdeczniejsze życzenia z okazji Waszej rocznicy wraz z prezentem w postaci tego mojego wpisu na moim rodzinnym blogu.
Niech wam się darzy, Wam i Waszym dzieciakom.A czas niech nam daje okazje do jeszcze takich okresowych spotkań
Stwierdzam, że im człowiek starszy tym potrzeba takich spotkań staje się większa.I niech tak będzie.
wtorek, 10 lutego 2015
SAMA RADOŚĆ.
One prawie zawsze były z nami. Towarzyszyły nam przez cale nasze dorosle życie. Bardzo lubiliśmy zwierzęta i nie wyobrażaliśmy sobie życia bez ich towarzystwa.
Nasza nieodżałowana Sonia, wspaniały leonberger, ktory towarzyszył nam przez przeszło osiem lat.
Nie ma już jej z nami. Pozostała tylko na fotografiach i w naszej pamięci.
Wspaniały domownik, towarzysz i kompan do spacerów i wszelkich prac domowych.
Po niej nie mamy już nowego zwierzaka.Zbyt bolesne staje się rozstawanie się z nimi.Cieszymy się innymi zwierzętami w rodzinie.
Luka. Piesek Krzysztofa i Pauli.
Wspaniałości.
Niezwykle sympatyczny i towarzyski.Przygarnie do siebie każdego i....wszystko co przypomina mu karmę.
Chowana przy domku ma wspaniale warunki do bytowania.
ulubienica wszystkich sąsiadów.
Bardzo lubi nas i wzajemnie, my lubimy pobawić się z nią.
Wika, pies Jarka.
Jej królestwo to dom na wsi w Goliszowie.Wspaniałe warunki do życia psa.
Bardzo towarzyska.
Dla swoich właścicieli jest wspaniałą "maskotką".Może przydużą ale bardzo sympatyczną.
uwielbiana przez wszystkich odwiedzających.
Jak można nie lubić takiego zwierzaka.
To chodząca dobroć i bezgraniczna miłość i oddanie dla właściciela.
Czują to wszyscy i pewnie to powoduje , że jest tak bardzo lubiana przez wszystkich.
Czy takie psie oczy mogą kłamać?
Chyba nie.
A u Stasi, w bloku spółdzielczym, wspaniale się czuje kocurek.Najwierniejszy towarzysz i przyjaciel właścicielki.
Ich wzajemne relacje są nie do opisania.
W warunkach blokowiska wspaniały towarzysz do wspólnego zamieszkania.
Wiele radości daje rownież odwiedzającym gościom.
Sama radość.
I jak to można nie kochać zwierząt.Bez nich nasza codzienność staje się taka bardziej jeszcze szara i taka jeszcze bardziej odczłowieczona. One nie pozwalają by tak było.
Nasza nieodżałowana Sonia, wspaniały leonberger, ktory towarzyszył nam przez przeszło osiem lat.
Nie ma już jej z nami. Pozostała tylko na fotografiach i w naszej pamięci.
Wspaniały domownik, towarzysz i kompan do spacerów i wszelkich prac domowych.
Po niej nie mamy już nowego zwierzaka.Zbyt bolesne staje się rozstawanie się z nimi.Cieszymy się innymi zwierzętami w rodzinie.
Luka. Piesek Krzysztofa i Pauli.
Wspaniałości.
Niezwykle sympatyczny i towarzyski.Przygarnie do siebie każdego i....wszystko co przypomina mu karmę.
Chowana przy domku ma wspaniale warunki do bytowania.
ulubienica wszystkich sąsiadów.
Bardzo lubi nas i wzajemnie, my lubimy pobawić się z nią.
Wika, pies Jarka.
Jej królestwo to dom na wsi w Goliszowie.Wspaniałe warunki do życia psa.
Bardzo towarzyska.
Dla swoich właścicieli jest wspaniałą "maskotką".Może przydużą ale bardzo sympatyczną.
uwielbiana przez wszystkich odwiedzających.
Jak można nie lubić takiego zwierzaka.
To chodząca dobroć i bezgraniczna miłość i oddanie dla właściciela.
Czują to wszyscy i pewnie to powoduje , że jest tak bardzo lubiana przez wszystkich.
Czy takie psie oczy mogą kłamać?
Chyba nie.
A u Stasi, w bloku spółdzielczym, wspaniale się czuje kocurek.Najwierniejszy towarzysz i przyjaciel właścicielki.
Ich wzajemne relacje są nie do opisania.
W warunkach blokowiska wspaniały towarzysz do wspólnego zamieszkania.
Wiele radości daje rownież odwiedzającym gościom.
Sama radość.
I jak to można nie kochać zwierząt.Bez nich nasza codzienność staje się taka bardziej jeszcze szara i taka jeszcze bardziej odczłowieczona. One nie pozwalają by tak było.
niedziela, 25 stycznia 2015
DZIEŃ BABCI I DZIADKA.
Powoli kończy się styczeń. Za nami Dzień Babci i Dziadka.Takie piękne i cieple dni.Dobrze jest dostać male dowody pamięci od swoich wnuków.Dostaliśmy właśnie takie, nawet telefoniczne, z Anglii, gdzie też zawędrowały nasze wnuki.To bardzo wzrusza i sprawia ogromną radość.
Te piękne laurki tradycyjnie od Pauli i Michała.Własnoręczna robota.
A w środku piękne życzenia.
dla babci.
i dla dziadka.
Czy może być coś bardziej miłego niż takie właśnie życzenia.
Warto czekać na nie cały rok.
Dziękujemy Wam za te chwile radości .
W tych dniach pamięć moja wraca do moich babć i dziadków i ten ogromny żal, że nie można już ich osobiście uściskać i złożyć swoje życzenia.Wielka szkoda.
Ale w pamięci i różnych pamiątkach są z nami.Jak dobrze ,że tak jest.
Babcia i dziadek mojej żony- Ewa i Aleksander.Fotografia z lat 30-tych ubiegłego wieku.Gdzieś na dalekich krańcach dzisiejszej Ukrainy.Babcia zginęła podczas wojny, dziadek wrócił do Polski, na ziemie zachodnie.
Warto o tym sobie przypominać i zawsze pamiętać.
Moja babcia Rozalia ze swoimi wnukami .Na fotografii wykonanej na jednej z rodzinnych uroczystości w latach 50-tych ubiegłego stulecia.Wiele wakacyjnych dni spędzałem z nią .
Zawsze ciepła, zawsze serdeczna i zawsze mająca czas dla swoich wnuków.Jakże można o niej zapomnieć.
Na tym polega urok starych fotografii.Pozwalają wracać, dają okazję to wspomnień i pamięci.
Na zawsze zostaniecie w naszej pamięci i naszych wspomnieniach.nasze życzenia kierujemy w te dni i do Was.Jesteście z nami na zawsze.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
















